Korporacja HZ - logo
KorporacjaAktualnościHazettaKarta rabatowaKontakt
 Tekst: Maciej Tekielski
Zdjęcia: Andrzej Smólski
 
Informujemy i przypominamy 04/24/10

 

 

 

 

 

W maju profesor Marian Geldner

Uprzejmie zapraszamy na kolejne spotkanie w dniu 5 maja 2010 o godz. 19 w Klubie Arco, ul. Bitwy Warszawskiej 1920, 19. Gościem honorowym będzie profesor Marian Geldner, dyrektor programu Warsaw Executive MBA, który będzie mówił o programie WEMBA jako przykładzie globalizacji edukacji menedżerskiej.

Obrona czy atak?

Największa inwestycja zagraniczna największej polskiej firmy PKN Orlen – zakup litewskiej rafinerii Możejki – od początku budziła pytania i wątpliwości, które nie ucichły, a wręcz przeciwnie, ostatnio ożyły na nowo, m.in. w związku z pogłoskami o możliwości odsprzedaży części udziałów przez PKN Orlen. Dlatego z dużym zainteresowaniem oczekiwałem, co będzie miał do powiedzenia na ten temat „główny winowajca”, nasz – dla znakomitej większości młodszy – kolega, absolwent naszego Wydziału – Igor Chalupec, który przeprowadził całą tę operację.

Na naszym spotkaniu w pierwszą środę 7 kwietnia 2010 r. Igor Chalupec poruszył kilka ważniejszych wątków swojej książki „Rosja, ropa, polityka”, którą napisał wspólnie z Cezarym Filipowiczem. Po kolei więc, zgodnie z tytułem, omówił rolę Rosji na rynku europejskim i jej strategię zakładająca wykorzystanie surowców energetycznych jako oręża w realizacji celów polityki zagranicznej. Potem pokazał rolę ropy w gospodarce światowej, a na końcu uwarunkowania polityczne przejęcia Możejek przez Orlen w trzech aspektach: stosunków polsko-litewskich, polsko-rosyjskich oraz naszej polityki wewnętrznej. Niejako w formie usprawiedliwienia powiedział­: „Jest kilka spraw wokół tej transakcji, które wydały mi się warte utrwalenia.”

Ta interesująca prezentacja nie zapowiadała jednak emocji, jakie przeżyłem czytając tę książkę. Igor skromnie oceniał, że książka może stanowić ciekawe studium przypadku. Według mnie jest to wspaniały scenariusz filmu sensacyjnego, wywołujący przy tym u nas olbrzymie emocje, ponieważ dotyczy spraw po pierwsze – prawdziwych, które naprawdę miały miejsce, a po drugie - bardzo nam bliskich. Patrząc na historię tej transakcji wstecz można oszacować, że szanse kierowanego przez Chalupca PKN Orlen na przejęcie Możejek nie były większe niż jeden na sto. Miał bowiem przeciwko sobie wszystkich.

Zrozumiałe, że Rosjan, którzy nie tylko uważali, że Możejki im się należą, ale wręcz, że do nich należą. Przecież ich poprzednim właścicielem był Jukos, który został „upaństwowiony”, a więc wiadomo komu powinny przypaść wszystkie jego posiadłości. Tymczasem sąd amerykański wydał zgodę, żeby holenderska spółka Jukosu sprzedała polskiej spółce rafinerię znajdującą się na Litwie. To tylko jeden z dziesiątków meandrów tej transakcji.

Na początku do transakcji nieprzychylnie byli nastawieni Litwini z premierem Brazauskasem na czele. Ale rozwijając szeroką kampanię lobbingu politycznego udało się przekonać litewskich decydentów do Orlenu i nawet sam Brazauskas już po odejściu z rządu przyznał rację.

Wreszcie polskie kręgi polityczne, a były to czasy rządów PIS, też nie wspierały PKN, a wręcz piętrzyły trudności. Jeden z wpływowych polityków nie krył swojej opinii, że już handlowanie z Rosją jest zdradą interesów narodowych. Chociaż gwoli sprawiedliwości można dodać, że w otoczeniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego znalazły się osoby i także on sam wspierające tę operację. Jeszcze bardziej niż sama transakcja polityków PIS kłuł w oczy Igor Chalupec, wiceminister finansów w rządach Millera i Belki na czele największej polskiej firmy, prawdziwy „wrzód” na ciele IV RP. Nie tylko więc czyhano na jego jeden fałszywy krok, ale jeszcze podkładano miny na jego drodze licząc, że uda się go usunąć z hukiem i trzaskiem.

W takich warunkach przyszło realizować tę trudną transakcję. W całej książce Igor eksponuje osiągnięcia swoich współpracowników odpowiedzialnych za poszczególne elementy transakcji stając skromnie z boku jako obserwator. A przecież to głównie właśnie jego zasługa, że zebrał taki zespół współpracowników i doradców i potrafił natchnąć ich takim entuzjazmem, że dokonali wspólnie rzeczy w zasadzie niemożliwej. Jestem pełen najwyższego podziwu dla Igora i jego dokonań, a jego książka robi tak duże wrażenie, ponieważ została napisana beznamiętnie, obiektywnie i bez emocji.

Przejęcie Możejek było operacją czysto biznesową, uwikłaną w określone uwarunkowania polityczne, a nie odwrotnie, jak wiele osób było i może jest skłonne sądzić. Odpowiedź na postawione pytanie (obrona czy atak?) jest prosta: i jedno i drugie. Z jednej strony było to zabezpieczenia wschodniej flanki, a więc działanie obronne. Gdyby Możejki dostały się w ręce koncernu rosyjskiego, to ich produkty penetrowałyby znaczną część Polski oraz rynki eksportowe Orlenu. Powiększanie i wzmacnianie firmy poprzez przejmowanie innych jest po prostu konieczne. Albo my ich albo kto inny nas. Jest to więc działanie zaczepno-obronne.

Igor Chalupec, stryjeczny wnuk Poli Negri, okazał się Carusem bankowości inwestycyjnej i zarządzania i z tego tytułu należy mu się miejsce w pierwszym rzędzie najwybitniejszych przedstawicieli naszej Korporacji.

Strategia firmy Lotos

            Gdy ustalono, że tematem spotkania w marcu 2010 r. z naszym korporantem Maćkiem Szozdą, wiceprezesem Grupy Lotos, będzie zarządzanie firmą w kryzysie, pomyślałem: to taki sztampowy temat - mamy kryzys, to firma powinna się jakoś do tego szykować i opracowuje ogólnikowy program tak na wszelki wypadek, gdyby miał się zrealizować bardziej pesymistyczny wariant rozwoju sytuacji gospodarczej. Nie przyszło mi do głowy, że Lotos przeżył prawdziwy kryzys i był o krok od katastrofy.

            Powód był – zdawałoby się – banalny. Jeden z czterech najważniejszych analityków rynku przetwórstwa ropy naftowej, reprezentujący bank Unicredit, ogłosił na początku marca 2009 roku, że akcje Grupy Lotos są warte zero. Efekt był piorunujący. Cena giełdowa akcji spadła z 30 do 7 zł. W tym okresie Lotos finalizował wielki pakiet finansowania ambitnego programu inwestycyjnego o wartości 5 mld zł. Gdyby banki straciły zaufanie do firmy, znalazłaby się w niezwykle trudnej sytuacji. „Gdyby ktoś w takim momencie” – powiedział Maciek Szozda – „chciał wrogo przejąć firmę (a przynajmniej jej znaczną część, bo pakiet kontrolny ma państwo), to miałby ułatwione zadanie. Jestem pełen podziwu dla moich kolegów w zarządu – dodał - bo mnie wówczas jeszcze nie było w Lotosie, jak im się udało zażegnać kryzys.” Podjęto rozmowy wyjaśniające z partnerami, którzy uwierzyli, że sytuacja firmy jest niezagrożona. Nawiasem mówiąc Komisja Nadzoru Finansowego bada do dziś sprawę negatywnej rekomendacji analityka Unicredit.

            W powszechnej świadomości Lotos jest „Kopciuszkiem” żyjącym w cieniu wielkiego Orlenu. Kopciuszek ma jednak ambitny plan inwestycyjny, polegający w największym skrócie na coraz głębszej przeróbce ropy naftowej, którego realizacja pozwoli Lotosowi wejść do dwudziestki największych i najbardziej nowoczesnych rafinerii w Europie (dzisiaj jest bliżej 100 pozycji).

            Maciek Szozda, jak można byłoby oczekiwać od absolwenta naszego Wydziału, odpowiada w firmie za sprawy handlowe, a stanowisko to objął wygrywając konkurs. Na poprzednim stanowisku w Orlenie również tym się zajmował (m.in. przejmował sieć stacji benzynowych w Niemczech). Nawiasem mówiąc, gdy w rozmowie jeden z kolegów wspomniał poprzedniego szefa z Orlenu, Maciek zapytał: „Którego? Bo przeżyłem ich w Orlenie ośmiu!”

Muszę przyznać, że strategia handlowa Lotosu budzi szacunek. Zmniejszono udział dostaw surowca w ramach kontraktów terminowych (głównie z Rosji) do 70%, a pozostałe zapotrzebowanie jest pokrywane zakupami na rynku spot, które są znacznie tańsze. Jednocześnie zbudowano strategię sprzedaży z uwzględnieniem rynków zagranicznych, głównie skandynawskich i Niemiec, ale benzynę lotniczą sprzedaje również do USA. Dzięki reeksportowi już dziś Lotos więcej sprzedaje niż produkuje. Jeszcze w tym roku uruchomi wydobycie ze swojego złoża norweskiego.

Główny udziałowiec (53%) Skarb Państwa rozgląda się za inwestorem strategicznym dla Lotosu. Są dwa warunki – musi dysponować gotówką i silnym zapleczem finansowym. Na razie go nie ma, ale Lotos robi wszystko, żeby stać się atrakcyjną „panną na wydaniu”, a duży w tym udział – co miło stwierdzić - naszego kolegi korporanta.

 

 

Piotr Freyberg wśród nominowanych do nagrody Magellan Roku 2009

Nasza młodsza siostra, Korporacja UEK (Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie), której pomagaliśmy stawiać pierwsze kroki, nie zapomina o nas i zaprosiła nas do przedstawienia kandydata do corocznego konkurs Laury Magellana nagradzającego ludzi, którzy – podobnie jak Magellan – łącząc wizję i wyobraźnię z wytrwałością i talentem zarządczym, osiągają wybitne efekty i zmieniają świat.

 

W imieniu Korporacji HZ zgłosiliśmy do konkursu w kategorii Magellan  Roku 2009 Piotra Freyberga, prezesa spółki 3M Wrocław, członka naszej Korporacji. Piotr znalazł się wśród 5 osób nominowanych do tej nagrody, ale w finale pierwsze miejsce przyznano Wojciechowi Sobierajowi, prezesowi Alior Banku, który w imponujący sposób – trzeba przyznać – wbił się w niełatwy i mocno już zapchany rynek bankowy. A oto jak uzasadniliśmy kandydaturę naszego kandydata.

 

Rok 2009 jest przełomowy w działalności koncernu 3M w Polsce. Uruchomiono czwartą fabrykę we Wrocławiu (taśm przemysłowych) zbudowaną kosztem 65 mln USD, która zatrudnia 140 osób oraz rozpoczęto budowę piątej na potrzeby przemysłu lotniczego, której koszt będzie podobny – 60 mln USD a zatrudnienie wyniesie 120 osób (docelowo 200). W sumie wszystkie wrocławskie fabryki 3M zatrudniają 750 osób, a pod koniec 2010 roku ta liczba ma wynosić 1000. To we Wrocławiu, a dochodzą jeszcze zakłady w Skomielnej k/Rabki i Janinowie koło Grodziska Maz. W sumie łącznie z centralą i oddziałami w Gdańsku i Katowicach zatrudnienie już obecnie zbliża się do 1000 osób.

 

Jak do tego doszło?

 

Piotr Freyberg  zakładał filię 3M w Polsce w 1991 i był  jej pierwszym pracownikiem, a następnie prezesem przez 15 lat. Od 2007 roku pozostaje członkiem zarządu 3M Poland oraz jest prezesem spółki 3M Wrocław odpowiedzialnej za rozwój. To, że dzisiaj z rosnącą częstotliwością może przecinać wstęgi z Prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem, jest w dużym, a nawet w decydującym stopniu jego zasługą.

 

Koncern 3M jest firmą wielobranżową - od produktów biurowych (słynne taśmy scotch i żółte karteczki przylepne Post-it), poprzez sprzęt i środki medyczne aż po przemysł, energetykę i telekomunikację - działającą w skali globalnej, a na warunki amerykańskie średnią (obroty 25 mld USD). W firmie olbrzymi nacisk kładzie się na innowacje. Co roku firma wypuszcza tysiące nowych produktów, pracownicy 15% czasu pracy mają prawo przeznaczyć na własne badania i wtedy powstaje najwięcej wynalazków.

 

Początek działalności w Polsce to był import wyrobów 3M, które poprzednio docierały do Polski tylko przez pośredników. Import ten wzrósł za kadencji P.Freyberga od 0 do 140 mln USD. Wybudowano własny, supernowoczesny biurowiec w Kajetanach k/Warszawy i stworzono elastyczną i dynamiczną sieć sprzedaży. Firma już wówczas stosowała oryginalne rozwiązania. Handlowcy powinni być w stałym ruchu, a więc nie mieli swoich stałych miejsc w biurze, tylko szafeczkę na kółkach pod biurko oraz hasło do komputera. Wpadając do centrali zajmowali wolne miejsce, a po zakończeniu np. raportu ruszali dalej w teren. Obecnie zatrudnienie w centrali sięgnęło 220 osób, a teren należący do firmy, wówczas już jej prezes Piotr Freyberg użyczał Korporacji Absolwentów na organizację tradycyjnych czerwcowych pikników.

 

Piotr Freyberg miał jednak ambicje, żeby nie ograniczać się do dystrybucji produktów firmy 3M w Polsce, ale żeby ją silniej związać z Polską i żeby obok importu mógł pojawić się również eksport. Okazja nadarzyła się na początku lat 2000. Wybór padł na Viscoplast we Wrocławiu (plastry opatrunkowe i lecznicze). Udało mu się przekonać Amerykanów do zakupu. I chyba nie żałują tego, bo kilka lat później zdecydowali się na kolejne inwestycje, w tym również na zamknięcie swoich zakładów w Szwecji. Francji Anglii i USA i przeniesienie produkcji do Polski.. Po tych nowych uruchomieniach zmieniły się proporcje importu i eksportu. Dzisiaj eksport 3M Poland, głównie do USA i Europy zachodniej, wynosi około 200 milionów a sprzedaż na rynku polskim ponad 220 milionów dolarów. Po pełnym uruchomieniu mocy produkcyjnej fabryk we Wrocławiu roczna wartość produkcji, liczona w cenach fabrycznych, wyniesie około 400 milionów dolarów. Tym samym Wrocław stanie się dla 3M drugim  (po Niemczech) co do wielkości centrum produkcyjnym w Europie. Należy podkreślić, że 3M posiada swoje filie w 35 krajach Europy natomiast fabryki tylko w siedmiu.

 

Piotrowi Freybergowi udała się jeszcze jedna sztuka. W firmie 3M obowiązuje żelazna zasada: 65 lat – emerytura! Piotr osiągnął ten wiek w 2007 roku. Oddał wówczas ster 3M Poland, przestał odpowiadać za bieżącą działalność firmy, ale wziął na siebie odpowiedzialność za jej przyszłość.

 

Freyberga można byłoby porównać do Corteza, który ściągał złoto z Ameryki do Europy, ale ponieważ w odróżnieniu od Piotra Cortez nie robił tego zbyt uczciwymi sposobami, przyjmijmy, że Piotr Freyberg był Magellanem dla firmy z Minnesoty, którą poprowadził do sukcesów całkiem nowym szlakiem.

 

 

Andrzej Olechowski naszym gościem

 

Zapraszamy na pierwsze w 2010 roku spotkanie Korporacji (nie licząc balu, o czym poniżej) w środę 3 lutego o godzinie 19 w Klubie Arco , ul. Bitwy Warszawskiej 1920 , 19. Naszym Gościem Honorowym będzie Andrzej Olechowski, kandydat na Prezydenta RP.

 

Andrzej Olechowski jest postacią znaną i łatwo zauważalną, chociażby ze względu na swój dwumetrowy wzrost i odpowiedni do postury głęboki, tubalny głos. Chociaż więc nie wymaga przedstawiania, warto przypomnieć kilka faktów z jego życia. Był ministrem finansów i ministrem spraw zagranicznych oraz jest jednym z twórców Platformy Obywatelskiej. W młodości zajmował się muzyką, przez pewien czas razem z Wojciechem Mannem w radiowej Trójce. Potem jednak przeważała ekonomia – Instytut Koniunktur i Cen, UNCTAD, Bank Światowy. Już w tamtych czasach przejawiał pasję polemiczną, m.in. pisząc na łamach różowej „Polityki” – kto to jeszcze pamięta? Następnie pochłonęła go polityka i biznes. Był w wielu radach nadzorczych oraz instytucjach zajmujących się doradztwem, niektórych o światowej renomie. Wreszcie last but not least – jest pełnoprawnym członkiem naszej Korporacji. Wprawdzie nie studiował na naszym Wydziale, ale obronił w 1979 roku pracę doktorską.

 

Na stanowisko Prezydenta RP kandyduje po raz drugi. Dziesięć lat temu przed wyborami również nas odwiedził, wówczas w „Hadesie”, o czym donosił ostatni papierowy numer „Hazetty”.

 

WIELCE UDANY BAL KORPORACYJNY

 

Już po raz jedenasty spotkaliśmy się na tradycyjnym Balu Korporacyjnym. Tym razem były to gościnne występy w hotelu Best Western Hotel Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim.

 

Całą imprezę i wyśmienitą organizację zawdzięczamy dwóm Andrzejom: Hulewiczowi, prezesowi firmy Mazurkas Travel, która jest właścicielem hotelu oraz Łochowskiemu, który koordynował przygotowania. Obydwu Andrzejom gorąco dziękujemy.

 

W balu uczestniczyło ok. 100 osób. Większość uczestników skorzystała z bezpłatnego przejazdu autokarem Mazurkasa na trasie Sala Kongresowa - Hotel Mazurkas - Sala Kongresowa. Już na wejściu spotkało nas miłe zaskoczenie. Obiekt hotelowy jest ogromny, z obszernym holem, w którym znalazło się miejsce nawet dla…palaczy.

 

Po oficjalnym otwarciu przez Wielkiego Mistrza i gospodarza balu Andrzeja Hulewicza oraz złożeniu tradycyjnej przysięgi przestrzegania balowego dekalogu, nastąpiła część balowa. Uczestnicy chwalą wszystkie elementy dobrej zabawy – orkiestrę grająca żywo przez cały czas, prawie bez przerw i jej repertuar, dużo rytmicznych, tanecznych kawałków, w tym sporo znanych przebojów, wszystko stosownie do przeciętnej kondycji balowiczów. Rozległy parkiet, na którym było wystarczająco miejsca, aby poszaleć. Miłą niespodzianką było zaproszenie wokalisty z recitalem piosenek rosyjskich, zwłaszcza autorstwa Wysockiego, w czym uczestnicy balu chętnie mu "pomagali". Nie zabrakło śpiewów chóralnych korporantów, wykonujących z dużym zapałem piosenki hazetowskie pod batutą Bogusia.

 

Podkreślić wypada dobrze wybraną salę – przestronną, z miejscem na dużą liczbę stolików i niezawadzającym bufetem. Stoliki optymalne na 8 osób, co pozwalało prowadzić rozmowę ogólną, a nie tylko z sąsiadami.

Podniebienia nasze zostały uraczone wykwintnie i smakowicie. Wzdłuż ścian ustawiono urozmaicone, obfite, stale uzupełniane bufety: zimny , sałatkowy, gorący, deserowy. Na stołach było pod dostatkiem napojów alkoholowych oraz soków i wód. Duże wrażenie zrobił sposób zaserwowania dania głównego. Przy dźwiękach orkiestry na salę wkroczył rząd ubranych w uniformy kelnerów z uniesionymi talerzami, przykrytymi lśniącymi kopułami. Następnie kelnerzy otaczali kręgiem każdy ze stołów podając równocześnie wszystkim siedzącym przy nim biesiadnikom gorące danie. A były to "palce lizać" kotleciki à la picatta milanese serwowane z opiekanymi ziemniakami, warzywami gotowanymi na parze w porowej otoczce i sosem z prawdziwków aromatyzowanych świeżym tymiankiem. To miłe zanurzyć się w atmosferze wykwintnej elegancji, czego na codzień raczej trudno uświadczyć. Obsługa była szybka, staranna i życzliwa nie tylko w czasie serwowania dania głównego, co też nie jest regułą.

 

Zabawa trwała do ok. trzeciej nad ranem. Organizatorzy zapewnili odjazdy autokarem o godz. 1, 2, 3 i 4 rano. Osoby szczególnie utrudzone lub nielubiące nocnych podroży mogły zatrzymać się na miejscu za życzliwą cenę 180 zł za pokój dwuosobowy.

 

Nic więc dziwnego, że bal uzyskał wysoką notę wśród uczestników, a balowi weterani stawiają go w rankingu nie niżej niż poprzednie imprezy w było nie było tak renomowanych miejscach jak Bristol czy Resursa Obywatelska. Chyba Andrzej Hulewicz nie będzie mógł nam odmówić za rok.

 

 

 

 

SPOTKANIE GRUDNIOWE

Gościem honorowym na ostatnim naszym spotkaniu w 2009 roku, w środę, 2 grudnia 2009r., o godz. 19.00 jak zawsze w Klubie „ARCO” ul. Bitwy Warszawskiej 1920, 19, będzie

Katarzyna Sobierajska,

podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki,

absolwentka SGH, wybitna specjalistka w obszarze turystyki i promocji. Temat jej wystąpienia: „Czy Polska może być rajem turystycznym?”

                               

LISTOPADOWE SPOTKANIE

Po dłuższej niż zwykle przerwie wakacyjnej wracamy do naszych comiesięcznych spotkań w pierwsze środy miesiąca o godzinie 19 w Klubie Arco, ul.Bitwy Warszawskiej 1920 roku . W dniu 4 listopada gościem honorowym będzie dr Andrzej Malinowski, Prezydent Korporacji Przedsiębiorców Polskich. Temat spotkania: Dialog społeczny w Polsce - szanse i zagrożenia.  


więcej...
Ostatni zajazd na Wiedeń 09/19/06

My, rocznik 1970, mieliśmy wyjątkowe szczęście studiować razem z ludźmi, którzy dzięki swoim nieprzeciętnym talentom i wielu innym przymiotom sięgnęli po najwyższe laury w życiu publicznym, że wspomnimy Leszka Balcerowicza, Nikę Bochniarz , Wieśka Rozłuckiego czy Grzesia Wójtowicza.


więcej...
I Wielki Turniej Tenisowy Korporantów 07/20/06
Na przełomie września i października (termin jeszcze nie ustalony) odbędzie się I Wielki Turniej Tenisowy Korporantów jako impreza towarzysząca obchodom XV-lecia Korporacji.
więcej...
Zjazd Absolwentów SGPiS - SGH 07/20/06
Jak wiadomo, w tym roku nie tylko przypada bardzo ważny dla nas 15 Rocznica istnienia Korporacji, ale również nie mniej doniosły Jubileusz 100 lat naszej uczelni. Z tej okazji odbędzie się w sobotę 21 października 2006 r .
więcej...
PIKNIK ŚWIĘTOJANSKI 07/19/06
W ramach obchodów XV rocznicy powstania Korporacji dnia 24 czerwca odbył się Skandynawski Piknik Świętojański w karczmie wiejskiej "Osada" należącej do Klubu ARCO przy Ul. Bitwy Warszawskiej.
więcej...
DRUGI ZJAZD ABSOLWENTÓW ROCZNIK 1966-71 06/26/06
Drugi Zjazd Absolwentów naszego Rocznika odbędzie się 1 lipca 2006 roku.
więcej...
MAMY KAWALERA LEGII HONOROWEJ 06/26/06
Miło nam poinformować, że nasz Kolega Korporant Janek Truszczyński został odznaczony Legią Honorową. W uroczystym wręczeniu w Ambasadzie Francji asystował nasz Wielki Mistrz Bogusław Sosnowski. Gratulujemy.
więcej...
Mamy status "Organizacji Pożytku Publicznego"! 06/26/06
Z dużą satysfakcją informujemy, że nasza Korporacja uzyskała status "organizacji pożytku publicznego". Skorzystajcie więc z tej możliwości i przekażecie na konto naszej organizacji odpowiednie kwoty zależnie od możliwości i chęci.
więcej...
Pomoc w poszukiwaniu pracy 06/26/06
Z radością informujemy, że realizowana jest od dawna postulowana inicjatywa naszych Korporantów w sprawie pomocy w poszukiwaniu pracy.
 
Przypominamy, że składki można wpłacać na nasze konto BANK MILLENIUM S.A. 66 1160 2202 0000 0000 6085 3439
więcej...
NASZA PRZYSZŁOŚĆ 06/26/06
Nasza przyszłość zależy przede wszystkim od stanu naszego zdrowia. Żeby snuć dalekosiężne plany gorąco Wam polecam skorzystanie z przedstawionej poniżej propozycji badań genetycznych.
Wasz Wielki Mistrz
Bogusław Sosnowski

więcej...